Nie ma to jak pachnący, domowy chleb z chrupiącą skórką. Z prostych składników, bez zbędnych dodatków. Chleb jest bardzo prosty w wykonaniu.
Przepis na ten chleb moja mama dostała już jakiś czas temu od koleżanki z pracy. Postanowiłyśmy wypróbować – i tak zagościł u nas na stałe.
Składniki (na dwa bochenki chleba):
1 kg mąki pszennej (można wymieszać pszenną z żytnią, u mnie – 70 dag mąki pszennej, 30 dag żytniej)
5 dag świeżych drożdży
1 łyżka soli (lub według uznania)
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki octu (można pominąć)
ok. 1 litr ciepłej wody (lub mniej np. 3/4 l – wtedy wyjdą mniejsze dziury w chlebie; można wymieszać wodę pół na pół z piwem jasnym – chleb jest jeszcze lepszy)
opcjonalnie (można pominąć):
3 garście płatków owsianych
przyprawy – szczypta ziół prowansalskich i czerwonej papryki
słonecznik lub inne ziarna
Foremki: 28cm x 9cm i 22 cm x 9cm
Wykonanie:
Pokruszone drożdże rozpuszczamy w 0,5 l ciepłej wody. W misce mieszamy składniki sypkie – mąki, sól, cukier, płatki owsiane, zioła, czerwoną paprykę. Do składników sypkich dolewamy rozpuszczone drożdże i mieszamy łyżką do połączenia składników. Przygotowujemy kolejne 0,5 l płynu (woda/piwo plus 2 łyżeczki octu) – na początek wlewam tylko część płynu i mieszam – ostatecznie dolałam ok 300 ml piwa i 100 ml wody (czyli nie dolałam całego pół litra). Tak przygotowane ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia.
Gdy ciasto podrośnie, ugniatamy ciasto łyżką, by pozbyć się spulchnionej objętości i przekładamy do dwóch foremek (u mnie wyłożone papierem do pieczenia). Za pomocą zwilżonej łyżką wody wciskamy ciasto do dna foremki i wyrównujemy powierzchnię, tak by ciasto było równomiernie rozłożone. Zostawiamy, aby ciasto ponownie podrosło (ruszyło).
Piekarnik nagrzewamy do ok. 220 st. C. Wyrośnięte chlebki spryskujemy wodą (ja robię to ręcznie), nacinamy ostrym nożykiem pod ukosem i (opcjonalnie) posypujemy ziarnami – u mnie słonecznik, wówczas ponownie skrapiam wodą.
Chlebki wkładamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy z opcją góra – dół, u mnie druga półka od dołu, po chwili zmniejszamy temp. do ok. 200 st. (mój piekarnik bardzo pali). Nasz chleb piekł się ok. 40 min – ale to zależy od piekarnika. Gdy chleb się upiecze wyłączam piekarnik i czekam ok. 5 min – dopiero wówczas go wyjmuję. Chleby wyjmujemy z foremek i studzimy na kratce.
Chleby po upieczeniu:
Yo Make również polubił
Pyszny gulasz wołowy
Babeczki marchewkowe nadziewane serkiem śmietankowym
Pierogi z mąką 650g, nasz stary rodzinny przepis w 10 minut
Jedna magiczna tabletka sprawia, że grill gazowy lśni: osady węglowe odpadają w kawałkach